Dlaczego Nie Są Przyznawane Punkty Rankingowe Za Wimbledon 2022?

Utworzone: 2022-06-30, Aktualizacja: 2022-12-06

Kiedy brytyjski minister sportu zasugerował, że rosyjskie i białoruskie gwiazdy tenisa nie będą mogły demonstrować wierności swoim krajom podczas Wimbledonu 2022, mało kto spodziewał się, że konsekwencje tego mogą dotknąć Novaka Djokovica.

W marcu Nigel Huddleston powiedział, że zawodnicy z tych krajów mogą zostać wykluczeni, jeśli nie złożą podpisanych zapewnień dystansujących ich od prezydenta Rosji Władimira Putina po inwazji na Ukrainę.

Rzecznik premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona potwierdził, że w tej sprawie rozpoczęto rozmowy z organizatorem Wimbledonu, All England Club, idąc w ślady wielu władz sportowych, które już podjęły działania przeciwko zawodnikom z Rosji i Białorusi.

20 kwietnia klub ogłosił, że zgłoszenia z tych krajów zostaną odrzucone "z głębokim żalem". Oto jak ta decyzja wpłynie na każdego gracza na Wimbledonie 2022.

Dlaczego na Wimbledonie 2022 nie ma punktów rankingowych?

Organizacje zarządzające tenisem - ATP i WTA nie wzruszyły się zbytnio komunikatem All England Club. Klub w wydanym oświadczeniu stwierdzał, że turniej ma "obowiązek" pomóc "ograniczyć globalne wpływy Rosji za pomocą najsilniejszych możliwych środków". Dodatkowo w stanowisku klubu znajdziemy następujące stwierdzenie: "W okolicznościach tak nieuzasadnionej i bezprecedensowej agresji militarnej, byłoby nie do przyjęcia, aby rosyjski reżim czerpał jakiekolwiek korzyści z udziału rosyjskich lub białoruskich zawodników w mistrzostwach".

Stanowisko All England Club odnośnie udziału rosyjskich i białoruskich tenisistek i tenisistów w Wimbledonie 2022

Ian Hewitt, prezes klubu, przyznał, że decyzja była "trudna" dla zawodników, których dotyczyła, i powiedział, że "smuci nas, że będą cierpieć za działania przywódców rosyjskiego reżimu".

Posunięcie to, jak można było przewidzieć, wzbudziło kontrowersje - spotkało się zarówno z poparciem, jak i potępieniem w ramach mieszanej reakcji po tym, jak French Open zdecydował się nie zakazywać udziału tenisistom i tenisistkom z tych krajów.

W czerwcu ATP i WTA ogłosiły, że na Wimbledonie 2022 nie będą przyznawane punkty rankingowe. Niektórzy zawodnicy, jak np. była numer jeden na świecie Naomi Osaka, przyznali, że ta decyzja spowodowała, że ponownie rozważają udział w turnieju (finalnie Osaka nie występuje na kortach w Londynie, oficjalnie ze względu na kontuzję ścięgna Achillesa).

Stanowiska graczy wobec braku punktów rankingowych za Wimbledon 2022

Naomi Osaka, która wycofała się z powodu kontuzji, stwierdziła, że intencje organizatorów były dobre, ale ich "wykonanie było nieco chaotyczne". "Nie chcę powiedzieć, że to nie ma sensu, ale jestem typem zawodniczki, która motywuje się, widząc, jak wzrasta mój ranking" - dodała.

Sześciokrotny zwycięzca Novak Djokovic nie zgodził się z decyzją o zakazie gry, a zaangażowanie polityki w sport nazwał "szaleństwem".

Najbardziej utytułowana kobieta w historii Wimbledonu, Martina Navratilova, przyznała, że "nie przejmowałaby się", gdyby nie było punktów, gdy zdobywała swoje dziewięć tytułów singlowych w Wimbledonie. "Zawsze grałam dla trofeów, nie dla punktów i nie dla pieniędzy" - powiedziała legenda Piers'owi Morganowi. "Dla mnie liczył się tylko Wimbledon i nic więcej. Nie rozumiem, dlaczego zawodnicy nie chcą grać, bo nie ma punktów. Ja chciałam tylko trzymać w ręku trofeum. Kiedy wygrałam Wimbledon, nie wiedziałam, że zostanę numerem jeden na świecie... to była tylko wisienka na torcie".

Niektórzy obserwatorzy zasugerowali, że ze wzglu na brak punktów rankingowych, Wimbledon w 2022 roku jest w rzeczywistości turniejem pokazowym. Chociaż Andy Murray, który nie będzie rozstawiony w turnieju, argumentował na Twitterze, że prestiż i waga tych zawodów nie zostaną tym naruszone.

"Śledzę golf bardzo uważnie i nie mam pojęcia, ile punktów rankingowych otrzymuje zwycięzca The Masters" - powiedział dwukrotny mistrz Wimbledonu. "Ja i moi przyjaciele uwielbiamy piłkę nożną i nikt z nas nie wie, ile punktów rankingowych dostaje drużyna za zwycięstwo w Mistrzostwach Świata FIFA.

"Ale mógłbym Ci powiedzieć, kto dokładnie wygrał Puchar Świata i turniej Masters. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że większość ludzi oglądających mecz na korcie Centre Court w Wimbledonie nie wie ani nie interesuje się tym, ile punktów rankingowych dostaje zawodnik za wygranie meczu trzeciej rundy.

"Ale gwarantuję, że będą pamiętać, kto wygra. Wimbledon nigdy nie będzie [zaledwie] turniejem pokazowym i nigdy nie będzie tak odbierany".

"Mogę się mylić, ale nie sądzę, aby jakikolwiek tenisista walczący o tytuł mistrzowski, piłkarz wykonujący rzut karny w Pucharze Świata czy golfista grający na 18. dołku w najważniejszym turnieju myślał o punktach rankingowych."

"Moim zdaniem to, co ich ekscytuje, to możliwość wygrania historycznego i prestiżowego wydarzenia w sporcie, który kochają i do którego trenowali przez większość życia, a nie myśl o punktach rankingowych. Myślę, że odzwierciedleniem tego będzie stawka zawodników na Wimbledonie".

Kto straci najwięcej punktów rankingowych po Wimbledonie?

Panujący mistrz Djokovic jest prawdopodobnie graczem, który najbardziej ucierpi pod względem punktów rankingowych, ponieważ sześciokrotny triumfator turnieju na londyńskich kortach nie będzie mógł bronić 2000 punktów, które zdobył na turnieju w zeszłym roku.

Numer jeden na świecie Daniil Medvedev, Rosjanin, który na tydzień przed Wimbledonem 2022 miał 1400 punktów przewagi nad trzecim w rankingu Djokovicem, straci zaledwie 180 punktów, ponieważ w 2021 roku został wyeliminowany w czwartej rundzie.

Najwięcej punktów rankingowych straci Karolina Pliskova, która nie obroni punktów zdobytych dzięki dojściu do finału w 2021 roku, w którym przegrała z emerytowaną Ash Barty.

Wśród Rosjan, którzy nie będą mogli zagrać, są numer osiem Andriej Rublow i numer 22 Karen Chaczanow, a wśród Białorusinek - Aryna Sabalenka i Wiktoria Azarenka.

W turnieju nie weźmie udziału także numer dwa na świecie Alexander Zverev, który doznał kontuzji kostki podczas półfinału French Open przeciwko mistrzowi Rafaelowi Nadalowi w czerwcu 2022.

Kategoria: sport
Tematy:   agresja rosji na ukrainę białoruś rosja tenis wielki szlem wimbledon